
Witajcie kochani, nie zapomniałam o Was absolutnie. Dziękuję za wsparcie. Życie ma to do siebie, że po prostu trzeba
wybierać priorytety. Zajęłam się fajnym i dochodowym biznesem przez
internet i na razie mam za mało czasu na 24 godziny, aby pisać posty o
kotku - hi,hi. Dla wszystkich informacja ;
Marylka nawet dobrze zniosła chorobę, to po pierwsze.
A po drugie świetnie "poszedł" na leczenie i kocurek miewa się świetnie. Postaram
się wrócić do pisania o jego psotach ale to bliżej lipca, gdyż wybieram
się do sanatorium a tam będę miała chyba- chyba!!!! więcej czasu na
uzupełnienia zaległości. Pozdrawiam Was i serdeczne uściski.
A tak sobie śpimy....!!!!
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz